Zaprogramuj się na sukces

Ostatni tydzień był bardzo intensywny. W poniedziałek spontanicznie udaliśmy się na noworoczny Parkrun w Dąbrówce. Szybka piątka w lesie zmęczyła nieco moje nogi. Poza tym do zrobienia miałam standardowo 4 treningi. We wtorek 12 km na zaliczenie, w czwartek interwały 10x 400 metrów. Podczas ostatnich powtórzeń nogi zaczęły się nieco pode mną uginać, ale jakoś dociągnęłam do końca. W piątek wskoczył trening ogólnorozwojowy, w sobotę wymęczyłam 14 km, które z założenia miały być “easy”. Ciężkie nogi i wysokie tętno nie wróżyły nic dobrego przed niedzielnym treningiem.


Plan na bieg był następujący:


E 5 km po 5:30 min/ km + M 5 km po 4:45 min/km + E 5 km po 5:20 min/km + M 5 km po 4:45 min/km.


Pierwsza myśl, która pojawiła się w mojej głowie po analizie powyższej kombinacji… hmmm :) Nie pamiętałam kiedy ostatnio biegłam 20 km- to raz. Po drugie, tempo było dość wyśrubowane. Trener chyba trochę się zagalopował! Jak zrobię choćby 50% z tych założeń, to będzie dobrze…


Niedzielny poranek. Zjadłam lekkie śniadanie, sprawdziłam temperaturę powietrza na zewnątrz. Przy wymagającym treningu komfort termiczny jest dla mnie bardzo istotny.


Wskoczyłam w buty do biegania, nie ma co za dużo rozkminiać, trening sam się nie zrobi. I tym momencie zaczyna dziać się coś niezwykłego. Marudna i zdemotywowana Asia została w domu na kanapie. Przed blokiem rozgrzewa się inna dziewczyna. Zdeterminowana i skupiona na wykonaniu zadania. Asia, która ma jasno postawione cele, które wymagają solidnej pracy. Każdy trening to pewnego rodzaju działanie, które podejmujemy. I trafne staje się porównanie tych działań (w naszym przypadku: treningów) do trampoliny.


Nie da się wskoczyć od razu na najwyższy poziom. Po prostu za nisko się na razie odbijasz. Zazwyczaj trzeba zainwestować dużo energii w to, by po latach można było zacząć spijać śmietankę. Takie działanie wymaga codziennego zaangażowania, systematyczności na wszystkich frontach i cierpliwości.Michał Szafrański, autor bloga http://finansowyninja.pl


Pamiętaj, nie ma drogi na skróty. Półśrodków. Zaprogramuj się na sukces, rób swoje, miej pasję!