Za chwilę zaczynam 6 miesiąc ciąży. Wczorajsza wizyta u lekarza to same pozytywne wiadomości: u Bejbika wszystko ok, u mnie też, aktywność fizyczna nadal wskazana. 🙂 Jedyna niepokojąca informacja dotyczyła mojej wagi…Trochę za dużo tych dodatkowych kg… no ale może taki mój urok? W tej chwili już 7 kg na plusie. Nigdy nie ważyłam mało i mimo wszystko moja aktywność z dnia na dzień drastycznie spadła… Teraz truchtam sobie około 20-25 km w tygodniu, wcześniej 50-60. Dodatkowo odstawiłam ciężkie treningi siłowe. Jest różnica.

Także staram się tym nie martwić, jeść zdrowo i nie ulegać za często zachciankom. Wiem, że jak przyjdzie właściwy moment, to wezmę się za siebie i wrócę do wagi i formy sprzed ciąży. I tak szczerze wkurza mnie trochę takie wrzucanie wszystkich ciężarnych do jednego wora i jakiś tam tabelek. Każdy organizm jest inny, ma inne potrzeby. Jestem ze sobą szczera i wiem, że nie objadam się za dwóch. A to czy finalnie przytyje 12kg, czy 16 to chyba nie ma aż takiego znaczenia?

Ciąża to wyjątkowy czas dla kobiety i nie chce wpadać w kompleksy i zadręczać się każdym dodatkowym kilogramem! Amen 🙂 

Pozdro, pobiegajcie trochę za mnie 🙂