Ciągle w biegu, czyli krótkie podsumowanie 2016 roku

Koniec roku to dobry moment na podsumowania – tak kiedyś gdzieś słyszałam. Postanowiłam zatem krótko przeanalizować mijające 12 miesięcy. Nie chciałabym popadać w przesadny patos i zanudzać Was…

czytaj dalej

0 Komentarzy11 Minuty

Szeregowy! Spocznij!

Jak ja się cieszę! W końcu przyszła pora na wyczekiwane roztrenowanie. Od półmaratonu w Szamotułach, czyli od 16 października, treningi nie sprawiały mi w zasadzie żadnej radości. Biegałam…

czytaj dalej

0 Komentarzy5 Minuty

Damian, pobiegniemy w Gorcach?

Decyzję o starcie w Gorce Ultra Trail podjęliśmy już wczesną wiosną. Miał być jednym z ważniejszych wydarzeń biegowych roku 2016. Zwłaszcza dla Damiana. Czekała go 80 kilometrowa, górska poniewierka.…

czytaj dalej

0 Komentarzy11 Minuty

Przygodo trwaj, czyli półmaraton z górką

Pierwsza opcja idealna dla mnie, druga dla Damiana. Na początku kusił mnie Chojnik Maraton. Mam na koncie Chudego Wawrzyńca na dystansie 50 km+, jednak wówczas obok był Damian. Teraz miałam…

czytaj dalej

0 Komentarzy14 Minuty

Sobotnie mocne uderzenie

W minioną sobotę mieliśmy przyjemność uczestniczyć w treningu bokserskim. Tam nas jeszcze nie było! Pretekstem do spotkania było otwarcie Akademii Boksu Krzysztofa Chudeckiego w klubie fitness Step…

czytaj dalej

0 Komentarzy7 Minuty

Deszcz życiówek

Rok 2015 był przełomowy. Na bieganie obrażałam się regularnie. Nie potrafiliśmy dogadać się, o żadnych kompromisach nie było mowy. Zrezygnowana odpuściłam pogoń za wynikami, w zastępstwie sporo…

czytaj dalej

0 Komentarzy9 Minuty

„Mieć więcej odwagi, by czegoś nie stracić”

Pamiętam swój strach i obawy przed pierwszym startem ultra. Ponad 50 km i to na dodatek w górach, 2500 metrów przewyższeń, niebezpieczne zbiegi i mozolne podejścia. Nie, to nie dla mnie. Znając swoje…

czytaj dalej

0 Komentarzy6 Minuty

Bananowe placki

Jeśli lubicie banany to koniecznie wypróbujcie poniższy przepis. Kolejny z cyklu szybko i łatwo. Najwięcej czasu stracimy na smażenie placków, wcześniej wszystko wrzucamy do miski i razem……

czytaj dalej

0 Komentarzy1 Minuty

Niedzielne przedpołudnie z mapą i kompasem

Bieganie z mapą i kompasem cały czas nie jest moją mocną stroną. Orientacja w terenie często mnie zawodzi. Jednak uważam, że warto pohasać po leśnych ścieżkach, zmoczyć buty, spotkać sarny oraz…

czytaj dalej

0 Komentarzy4 Minuty

Z cyklu: nie samym bieganiem człowiek żyje.

Przepis szybki i łatwy, bez skomplikowanych składników, wszystko praktycznie mieliśmy w naszej kuchni.

czytaj dalej

0 Komentarzy3 Minuty