Podsumowanie tygodnia – 14-20 stycznia 2019

Ten tydzień był dla mnie szczególny. Po pierwsze, pierwszy raz od dłuższego czasu miałem 5 jednostek treningowych. Zrobiłem łącznie 54km. Nie jest to jakiś super kosmiczny wynik, ale zahacza już o…

czytaj dalej

0 Komentarzy11 Minuty

Truchtający hipcio :)

Za chwilę zaczynam 6 miesiąc ciąży. Wczorajsza wizyta u lekarza to same pozytywne wiadomości: u Bejbika wszystko ok, u mnie też, aktywność fizyczna nadal wskazana. :-) Jedyna niepokojąca informacja…

czytaj dalej

0 Komentarzy1 Minuty

Słowo na niedzielę

Poznań. Wartostrada i dalej jezioro Malta. Dziesiątki ludzi postanowiło spędzić te niedzielne popołudnie właśnie tam. Spacerują, jeżdżą na rowerze i rolkach, biegają. Kolejna grupa wyleguje się na…

czytaj dalej

0 Komentarzy3 Minuty

Proście, a będzie wam dane – czyli trening zabójca

Od mojego startu w Gorcach minęło juz 12 dni. Organizm się wstępnie zregenerował. Wiadomo, że nie mogę liczyć narazie na super świeżość, ale jestem gotowy na powrót do reżimu.

czytaj dalej

0 Komentarzy5 Minuty

TriCity Trail – kilka słów

Kurz po niedzielnych zawodach zdążył już opaść. Pozostały tylko wspomnienia oraz wciąż znaczny ból w “czwórkach”. Trójmiasto okazało się być dla mnie łaskawe. 47km pokonałem w średnim tempie 5:49 –…

czytaj dalej

0 Komentarzy2 Minuty

…bo początki bywają trudne

Od mniej więcej 2 miesięcy trenuję pod okiem profesjonalnego trenera. Po ponad 5 latach biegania zdecydowałam się skorzystać z rad i wiedzy specjalisty. Ktoś zapyta co skłoniło mnie do takiej…

czytaj dalej

0 Komentarzy3 Minuty

Raport z rejonu

Od GWiNT Ultra Cross, czyli drugiego ważnego dla mnie startu tej wiosny, minął tydzień. Przed zawodami wrzucałem Wam info, że zamierzam tam walczyć. Zawody się odbyły, a ja się nie odzywam he he :)…

czytaj dalej

0 Komentarzy3 Minuty

Stara, poczciwa trzydziecha

Przygotowania do wiosenno-letnich startów wchodzą już chyba na następny poziom. Dzisiaj w planie było 30-31 km “na zalke”.

czytaj dalej

0 Komentarzy2 Minuty

Biegowe wyzwania ciąg dalszy

Od półmaratonu warszawskiego minęły 2,5 tygodnia. Na blogu niewiele ostatnio się dzieję, ale nie bójcie się, biegam :). Przygotowałam dla Was krótki flesz z którego dowiecie się m.in. o moich (czytaj…

czytaj dalej

0 Komentarzy3 Minuty

Pierwsze śliwki robaczywki, czyli 13. Maniacka Dziesiątka

Bywają takie starty o których chcę zapomnieć jak najszybciej. Medal, który stał się symbolem porażki, wrzucam głęboko do szafy. Jestem na siebie, łagodnie rzecz ujmując, wkurzona. Myślę sobie: to…

czytaj dalej

0 Komentarzy2 Minuty