Wings for Life okiem debiutanta

W tym biegu to nie my podążamy do mety, a meta goni nas. Bieg jest w 100% charytatywny, wszystkie opłaty przeznaczone są na badania nad urazami rdzenia kręgowego. Biegniemy dla tych, którzy nie mogą.…

czytaj dalej

0 Komentarzy10 Minuty

Ultra klops

12 sierpnia 2017 miałam zostać ultrasem. Wcześniejsze starty na dystansach 42+ (Chudy Wawrzyniec, Gorce Ultra Trail edycja 2016, GWiNT Ultra Cross, Tri City Trail) były w moim odczuciu trochę…

czytaj dalej

0 Komentarzy13 Minuty

Lubię to!

Dziś w ramach biegu Murowana Dycha w Murowanej Goślinie k/Poznania, pobiegliśmy na dystansie towarzyszącym tj. 5km. Jaki był plan na bieg? Dać z siebie 100% i wykręcić możliwie najlepszy wynik.…

czytaj dalej

0 Komentarzy2 Minuty

TriCity Trail – kilka słów

Kurz po niedzielnych zawodach zdążył już opaść. Pozostały tylko wspomnienia oraz wciąż znaczny ból w “czwórkach”. Trójmiasto okazało się być dla mnie łaskawe. 47km pokonałem w średnim tempie 5:49 –…

czytaj dalej

0 Komentarzy2 Minuty

Jeden bieg, dwie strony medalu, współpraca biegacz-pacemaker

Pierwszy raz byłem oficjalnym pacemakerem. Półmaraton Słowaka w Grodzisku Wielkopolskim to kultowa impreza. Świetna oprawa, wzorowa organizacja i tłumy kibiców na trasie, co roku przyciągają rzesze…

czytaj dalej

0 Komentarzy15 Minuty

Jak sarenka przez błoto, czyli Stęszewski Bieg Przełajowy

Do Stęszewa jechałem bez wielkich oczekiwań. Dwa spalone starty w tym roku nie napawały optymizmem. Jednak gdzieś pod skórą czułem, że forma systematycznie rośnie. Po prostu nie dane było mi trafić w…

czytaj dalej

0 Komentarzy10 Minuty

Gorący Słowak – misja pacemaker

Misja “pacemaker” zakończona sukcesem. Dzisiaj pobiegliśmy nie dla własnych wyników, na pierwszym miejscu była pomoc, motywacja i wsparcie dla innych Biegaczy. Damian biegł w grupie na 2:00, ja na…

czytaj dalej

0 Komentarzy2 Minuty

Byle do mety, czyli GWiNT Ultra Cross

Wiedziałam, że podczas biegu pojawi się kryzys i zwątpienie. Ale, że będzie to już na pierwszych kilometrach… tego nie przewidziałam. Nogi niczym spuchnięte parówki, w głowie motywacja na najwyższym…

czytaj dalej

0 Komentarzy22 Minuty

Ja wiedziałem, że tak będzie

Wbiegam na metę, zegar pokazuje 1 godzinę, 35 minut i ileś tam pieprzonych, mało istotnych sekund. Speakerzy radosnym głosem pozdrawiają zawodników. Gratulują ukończenia biegu w dobrym zdrowiu i…

czytaj dalej

0 Komentarzy10 Minuty

„Co Ty tutaj robisz…”, czyli 12. Półmaraton Warszawski

Na kilkanaście minut przed startem czuję się jakby ktoś, wbrew mojej woli, teleportował mnie w to miejsce. W miejsce pełne rozentuzjowanych biegaczy. Tysiące nieznanych twarzy, niepewne spojrzenia,…

czytaj dalej

0 Komentarzy6 Minuty